Każdy pusty stolik w piątkowy wieczór to 300 zł, które przepadły bezpowrotnie. Pozwól gościom rezerwować samodzielnie — o każdej porze, z Twojej strony, bez prowizji portali — a przypomnienia SMS zetną no-show o połowę. Telefon w końcu przestanie dzwonić w środku serwisu.
Sprawdza się w każdym typie lokalu
Jeśli choć jedna brzmi znajomo — jesteś we właściwym miejscu.
„Kelner odbiera telefon zamiast obsługiwać gości”
W szczycie ktoś dzwoni z rezerwacją, kelner szuka kartki, w tle czeka stolik z zamówieniem. Połowa dzwoniących trafia na zajęte i rezerwuje gdzie indziej.
„Goście nie przychodzą mimo rezerwacji”
No-show to 10-20% rezerwacji telefonicznych. Każdy pusty stolik w piątkowy wieczór to 200-400 zł, które przepadły bezpowrotnie.
„Dwie rezerwacje na ten sam stolik”
Literówka w zeszycie, dwie osoby przyjmujące telefon, brak jednego widoku. Goście przychodzą, a stolika nie ma — wstyd i stracony klient.
„Płacę prowizję portalom za moich gości”
Portale rezerwacyjne biorą za gościa i zatrzymują jego dane. Budujesz im bazę klientów zamiast swojej.
Telefon w środku serwisu to przerwany rytm pracy: kelner odbiera, szuka kartki, sprawdza zeszyt, w tle czeka stolik z zamówieniem. Połowa dzwoniących trafia na zajęty numer i rezerwuje u konkurencji. Zeszyt rezerwacji zna tylko jedna osoba, a literówka w godzinie kończy się podwójną rezerwacją tego samego stolika.
System online odwraca sytuację: gość rezerwuje sam — wieczorem, w nocy, w niedzielę — wybierając datę, godzinę i liczbę osób z realnie dostępnych terminów. Restauracja dostaje powiadomienie, host widzi nową rezerwację na linii czasu stolików, a system pilnuje, żeby dwa towarzystwa nie dostały tego samego stołu.
W przeciwieństwie do portali rezerwacyjnych nie płacisz prowizji od gościa ani abonamentu za widoczność — rezerwacje idą przez Twoją stronę i Twój profil Google, a baza gości zostaje u Ciebie.
No-show (gość nie przychodzi mimo rezerwacji) dotyka 10-20% rezerwacji telefonicznych. Każdy pusty czteroosobowy stolik w piątkowy wieczór to 200-400 zł utraconego obrotu. System ogranicza zjawisko czterema mechanizmami:
500+
lokali w całej Polsce
4,9/5
średnia ocena klientów
od 99 zł
miesięcznie, wszystko w cenie
5 min
i działasz na żywo
Funkcje zaprojektowane pod codzienną pracę w lokalu gastronomicznym — nie ogólny „system dla firm”.
Przycisk „Zarezerwuj stolik” na stronie i w profilu Google. Gość wybiera termin z realnie dostępnych — bez telefonu, bez czekania.
Linia czasu pokazuje który stolik, o której, na ile osób. Konflikt terminów jest niemożliwy — system blokuje podwójne rezerwacje.
Automatyczne potwierdzenie po rezerwacji i przypomnienia przed wizytą. Gość może potwierdzić lub anulować jednym kliknięciem.
Nowa rezerwacja, anulowanie, zmiana godziny — host i manager dostają push natychmiast. Nic nie umyka między zmianami.
Definiujesz czas trwania wizyty (np. 2h) i bufory. System sam liczy, kiedy stolik będzie wolny i ile rezerwacji zmieści się w wieczór.
Kto był, kiedy, ile razy anulował, jakie miał uwagi (alergie, ulubiony stolik). Stały gość = lepsza obsługa od progu.
Przypomnienia, proste anulowanie i oznaczanie nierzetelnych gości. Restauracje notują spadek no-show o 40-60% po wdrożeniu.
Kilka godzin po wizycie gość dostaje podziękowanie z linkiem do opinii Google. Rezerwacje napędzają ranking w Google Maps.
Większe grupy, rezerwacja całej sali, notatki dla kuchni (tort, dekoracje). Wszystko w jednym kalendarzu z resztą rezerwacji.
Bez systemu
Z Gastro Menadżer
To nie osobna aplikacja — rezerwacje żyją w tym samym systemie co POS i mapa stolików. Host sadza gości z rezerwacji jednym kliknięciem, stolik zmienia status na zajęty, kelner widzi notatki gościa (urodziny, alergia na orzechy) przy przyjmowaniu zamówienia. Po wizycie rachunek z POS jest powiązany z rezerwacją — wiesz, ile naprawdę wydają goście z rezerwacji vs z ulicy.
Portale rezerwacyjne pobierają 3-8 zł za gościa lub stały abonament za widoczność, a baza klientów zostaje u nich. Tu rezerwacje przechodzą przez Twoją stronę — bez opłat za rezerwację, a dane gości (za ich zgodą) budują Twoją bazę do marketingu: zaproszenia na eventy, oferty sezonowe, program lojalnościowy.
Wchodzisz rano i już wszystko wiesz. Wczorajszy utarg zgadza się co do grosza. Grafik na kolejny tydzień ułożył się sam i nikt nie dzwoni z pytaniem o swoją zmianę. Lodówki przez całą noc trzymały temperaturę — a gdyby nie, obudziłby Cię alarm na telefonie, nie poranna katastrofa i towar do kosza.
Faktura dla wczorajszego klienta poszła do KSeF, zanim zdążyłeś wstać. Magazyn sam dopisał na listę zakupów to, czego brakuje na dziś. Nowy kucharz nie pyta, jak składamy danie dnia — obejrzał to wieczorem w aplikacji. A Ty pierwszy raz od dawna pijesz kawę spokojnie, bo lokal działa nawet wtedy, kiedy Cię w nim nie ma.
To nie wizja przyszłości. To zwykły poniedziałek setek właścicieli, którzy przestali gasić pożary i w końcu zaczęli prowadzić biznes.
Średni lokal traci 8–15% obrotu rocznie na rzeczach, których nie widać gołym okiem: manka kasowe, przeterminowany towar, nadgodziny, których nikt nie planował, kary za brakującą dokumentację. Przy obrocie 80 tys. zł miesięcznie to 6–12 tys. zł, które co miesiąc wyparowują przez palce.
od 99 zł
miesięcznie — tyle kosztuje cały system
1 raz
jeden alert, jedno manko, jedna uniknięta kara — i już się zwrócił
Nie sprzedajemy Ci oprogramowania. Sprzedajemy Ci spokój i pieniądze, które dziś po cichu wyciekają z Twojego lokalu. Reszta to już tylko szczegół techniczny.
Trzy rzeczy, które odróżniają nas od „kolejnego systemu POS”.
POS, magazyn, grafiki, HACCP, faktury i kadry rozmawiają ze sobą. Koniec z pięcioma programami, które nie wymieniają danych. Jeden login, jedna prawda o lokalu.
Jedna cena od 99 zł/mies za lokal — wszystkie moduły, użytkownicy i ekrany w środku. Bez dopłat za magazyn, raporty czy integracje. Budżet przewidywalny co do złotówki.
Tworzony w Polsce, zgodny z KSeF, Sanepidem, ZUS i Kodeksem Pracy. Wsparcie po polsku, które rozumie gastronomię — nie czat-bot z drugiego końca świata.
Wreszcie wiem, co się dzieje w lokalu, kiedy mnie nie ma. Grafiki układają się same, a manko widzę tego samego wieczoru, a nie po miesiącu. Najlepsza decyzja tego roku.
Marta K.
właścicielka, bistro · Wrocław
Mieliśmy POS, osobny program do grafików i papierowy HACCP. Teraz to jedna apka. Kontrola Sanepidu trwała 40 minut zamiast pół dnia — pokazałem wszystko z telefonu.
Tomasz W.
manager, sieć 3 pizzerii · Kraków
Wdrożenie zajęło popołudnie, a zespół ogarnął kasę w 15 minut. Food cost spadł o 4 punkty, bo w końcu widać, gdzie ucieka towar. Zwróciło się w pierwszym miesiącu.
Anna L.
współwłaścicielka, restauracja · Warszawa
Od rejestracji do pierwszej sprzedaży — jeszcze dziś.
Mail, hasło, nazwa lokalu i NIP. Resztę danych firmowych zaciągamy z GUS automatycznie. Bez karty kredytowej, bez umowy.
Pomożemy ustawić menu, stanowiska i sprzęt. Zaimportujemy dane ze starego systemu za darmo. Ty oglądasz, my klikamy.
Pierwsze zamówienie, pierwsza faktura, pierwszy grafik — jeszcze tego samego dnia. Przez 30 dni testujesz wszystko bez ograniczeń.
Nie jesteśmy dla każdego. I dobrze.
Konkretne odpowiedzi na to, co najczęściej pytają restauratorzy.
Pełny dostęp do wszystkich modułów. Bez karty kredytowej przy rejestracji.
Rezygnujesz w dowolnym momencie. Płacisz miesiąc do miesiąca.
Pełny eksport w każdej chwili, bez opłat. Żadnego vendor lock-in.
Realni ludzie, którzy znają gastronomię. Pomoc przy wdrożeniu i później.